JVC DD-5

JVC DD-5 front

JVC DD-5  to dwugłowicowy deck znanej firmy JVC. Wizualnie podobny do ‚lepszego brata’ DD-9, ale różnic między nimi sporo i są to różnice dość znaczące. Brak tu słynnego mechanizmu typu Direct Drive ze stabilizacją kwarcową, zamiast trzech głowic – mamy „tylko” dwie. Za to wykonanie jak w ‚dziewiątce’ bardzo solidne i wykonane z należytą dbałością o szczegóły. Zakup wiadomo gdzie. Byłem zaskoczony chirurgiczną wręcz czystością w środku. ZERO KURZU. Najmniejszego. W środku same znajome elementy, które często widywałem w innych deckach JVC jak również w deckach firmy SABA. Napęd bezpośredni. Dolby B i Super-ANRS. Poziom szumów na bardzo niskim poziomie. Wskaźnik poziomu niezwykle dynamiczny i żywy.

JVC DD-5 dane techniczne:

Type: 2-head, single compact cassette deck
Track System: 4-track, 2-channel stereo
Tape Speed: 4.8 cm/s
Heads: 1 x record/playback, 1 x erase
Motor: 1 x capstan, 1 x reel
Tape Type: type I, CrO2, Metal
Noise Reduction: B
Frequency Response: 20Hz to 18kHz  (Metal tape)
Signal to Noise Ratio: 70dB  (dolby B)
Wow and Flutter: 0.021%
Total Harmonic Distortion: 1.0%
Input: 80mV (line), 0.2mV (mic)
Output: 0.5V (line)
Dimensions: 420 x 110 x 290mm
Weight: 6kg
Year: 1981
źródło:hifiengine.com

 

JVC DD-5 brzmienie:

W celach testowych zapuściłem płytę, której ostatnio używam do przesłuchiwania decków. Ostatni album zespołu AMAROK. Album nagrany bardzo klimatycznie i przestrzennie. Na dodatek bardzo dobrze od strony technicznej. Jest bardzo dobrze. Scena jest właściwie oddana a precyzja lokalizacji spora. Bezproblemowo wskażemy położenie źródeł dźwięku. Stereofonia może się podobać. Elegancko wszerz i wgłąb. Akustyka i pogłos jak we wszystkich chyba deckach serii DD-x oddana bardzo wyraziście. Dźwięk szczegółowy, ale bez  epatowania ich nadmiarem. Daje możliwość „wejścia” w nagranie. Wyraźnie słychać pracę wokalisty, wręcz słychać pracę przepony. Ogólnie dźwięk jest delikatnie wygładzony i nie męczą długie odsłuchy. Właśnie jakość średnicy jest największą zaletą tego decka i to ona skupia główną uwagę słuchacza. Jest szczegółowa a krańce pasma nie próbują dominować. Można powiedzieć, że najwyższa góra została delikatnie wycofana, podobnie z najniższym basem. Nie ma tu nieprzyjemnego efektu pompowania dźwięku najniższymi częstotliwościami. Bas rozciągnięty tyle ile potrzeba i ma właściwą energię i dynamikę. Do neo-progresywnego grania bardzo dobry magnetofon.

 

Więcej o DD-5 w temacie na naszym forum. Zapraszamy!

JVC DD-5 service manual